Skutki uboczne leków na ciśnienie krwi mogą być nieprzyjemne.

Skutki uboczne leków na ciśnienie krwi mogą być nieprzyjemne.

W pewnym sensie jest to naprawdę zabawne, ponieważ powtarza historię, która zasadniczo obala to, co sprzedaje reklama.

Nagłówek głosi: „Washington Post ujawnia oszustwo z olejem rybnym o wartości 1,2 miliarda dolarów”. Rzeczywiście. Ale exposé ma kilka lat i nie mówiło, co producent suplementów chciałby sądzić, że mówi. W artykule z 2015 roku podano, że Amerykanie wydają 1,2 miliarda dolarów na suplementy z olejem rybim. Dodał, że przemysł suplementów oleju rybnego został „zbudowany na pustych obietnicach”. Reklama cytuje nawet Journal of the American Medical Association, który mówi, że olej z ryb uzupełnia „brak skuteczności w różnych skutkach zdrowotnych”.

Olej rybny a olej z kryla

Następnie reklama subtelnie zmienia biegi. Najpierw ostrzega, że ​​niektóre ryby są skażone rtęcią i innymi toksynami, pozwalając czytelnikowi przypuszczać, że produkty pochodzące z tych ryb są toksyczne. Nie są. Consumer Lab przetestowało suplementy z olejem rybim i nie znalazło żadnych zanieczyszczeń rtęciowych, a jedynie śladowe ilości PCB (co jest nieuniknione, ponieważ woda wszędzie zawiera te same śladowe ilości).

Następnie twierdzą, że inne marki:

Nie możesz wystarczająco szybko dostać się do komórek.Nie dostarczaj wystarczającej ilości najważniejszego omega-3, DHA.Nie może przekroczyć bariery krew/mózg, „więc mózg pozostaje w niedostatku”.Często nie zawierają kwoty określonej na etykiecie.

Mówią, że eksperci wyrzucają olej rybny i zwracają się ku nowym i lepszym źródłom kwasów omega-3. Twierdzą, że ich produkt zawiera „głębokomorskie Omega-3” z czystych, zimnych wód w pobliżu bieguna południowego, które są „praktycznie w 100% wolne od zanieczyszczeń”. To nieprawda. Ich produkt składa się z oleju z kałamarnicy i kryla. Wyjaśniają, że DHA oleju z kryla wiąże się z fosfolipidami, co może mieć pewne zalety w porównaniu z DHA związanym z triglicerydami lub estrami etylowymi. Ale inne suplementy omega-3 dostępne na rynku zawierają olej z kryla, a wchłanianie EPA i DHA z kryla nie zostało ostatecznie udowodnione, że jest lepsze od oleju z ryb. Inne źródła podają, że ryby głębinowe są mniej odżywcze i bardziej podatne na zanieczyszczenie toksynami.

Kto to sprzedaje?

Dr Al Sears jest cytowany w ogłoszeniu i wiecie co? Sprzedaje produkt na swojej stronie internetowej. Jest to jeden z wielu wątpliwych suplementów, które sprzedaje pod własną marką Primal Force. Mówi: „Omega Rejuvenol pomaga przywrócić wytrzymałość, siłę i ostrość umysłu, które natura zaplanowała, odtwarzając pierwotne warunki naszych przodków łowców-zbieraczy”. Nazywa to formułą przeciwstarzeniową, ale jest wymieniony w jego kategorii „Mózg i pamięć”.

Co w tym jest?

Jego składniki:

DHA i EPA z olejków z kałamarnicy i krylaNaturalny kompleks astaksantynyTokotrienole/tokoferoleWitaminy A, D3 i K2

Skąd ta konkretna kombinacja składników? Sears nie wyjaśnia. Gdzie są dowody na to, że te składniki, osobno lub w połączeniu, wywierają skutki, które twierdzi on dla swojego produktu? Jedyne referencje, które oferuje, to dwa artykuły. Jedno to badanie na szczurach dotyczące wpływu oleju z kryla na nośnik trikarboksylanów w mitochondriach, drugie nie jest badaniem, ale recenzją i opinią zalecającą stosowanie lipidów i przeciwutleniaczy pacjentom z zespołem metabolicznym, którzy w różnym stopniu cierpią z powodu zmęczenia.

Co to ma robić?

Twierdzi, że jego unikalna kombinacja składników będzie

Wspieraj gładszą skórę, lepsze widzenie i bardziej elastyczne stawy wolne od dyskomfortuGeneruj dodatkową energię, promując silne serce i płucaZwiększenie pewności siebie poprzez wspieranie większej siły umysłowejWspomagaj ciśnienie krwi i zdrowie naczyń krwionośnychZachęcaj do prawidłowego poziomu cukru we krwi i trójglicerydówChroń, wspieraj, a nawet wydłużaj telomery

Skąd on to wie? Na pewno nie z badań klinicznych.

Artykuł w Wikipedii na temat kwasów omega-3 dostarcza przydatnej kompilacji badań dotyczących ich wpływu na zdrowie. W niektórych warunkach nie znaleziono żadnego efektu; w przypadku innych warunków istniały wstępne i wstępne dowody korzyści. Ogólnie rzecz biorąc, dowody nie są zbyt imponujące i na pewno nie wspierają twierdzeń o Omega Rejuvenol.

Typowy szum i chwyty reklamowe

Ma typowe cechy tych fałszywych reklam informacyjnych. Bezsensowne referencje („Kerry otrzymuje mnóstwo komplementów za młodzieńczo wyglądającą skórę”). Specjalne ustalenia zostały poczynione dla czytelników, aby uzyskać wolny od ryzyka okres próbny z gwarancją zwrotu pieniędzy. Zamów już dziś. I oczywiście oświadczenie FDA na dole drobnym drukiem.

Wniosek: pytania bez odpowiedzi

Czy powinieneś przyjmować suplementy omega-3? Czy ten produkt dostarcza więcej kwasów omega-3 niż inne źródła? Czy ma klinicznie istotne korzyści, a jeśli tak, to czy korzyści są większe niż w przypadku innych produktów na rynku? Nie ma sposobu, żeby się dowiedzieć. Z braku kontrolowanych badań klinicznych to bzdura. Kupujący uważaj. I znowu déjà vu.

Reklama na pół strony nie może być tania. Fakt, że te fałszywe reklamy informacyjne nadal pojawiają się tak regularnie, musi oznaczać, że wielu naiwnych czytelników jest zbitych z tropu bzdurami i kupuje te produkty. Nawet jeśli jedyną krzywdą jest fałszywa nadzieja i lżejszy portfel, szkoda. Chciałbym, żeby gazety wzięły na siebie pewną odpowiedzialność i przestały drukować te wprowadzające w błąd reklamy, ale tak się nie stanie, ponieważ te reklamy są lukratywnym źródłem dochodu dla podupadającej branży. Wszechmocny dolar przewyższa uczciwość dziennikarską.

Autor

Harriet Hall

Dr Harriet Hall, znana również jako The SkepDoc, jest emerytowanym lekarzem rodzinnym, który pisze o pseudonauce i wątpliwych praktykach medycznych. Ukończyła studia licencjackie i doktoranckie na Uniwersytecie Waszyngtońskim, odbyła staż w Siłach Powietrznych (drugą kobietą, która to zrobiła) i była pierwszą kobietą, która ukończyła praktykę rodzinną w Air Force Base Air Force Base. Podczas długiej kariery lekarza Sił Powietrznych zajmowała różne stanowiska, od chirurga lotniczego po DBMS (dyrektor podstawowych usług medycznych) i robiła wszystko, od dostarczania dzieci po przejmowanie kontroli nad B-52. Odeszła w stopniu pułkownika. W 2008 roku opublikowała swoje wspomnienia Kobiety nie mają latać.

Te nie leczą raka

Jednym z punktów, które starałem się podkreślić poprzez swój wkład w medycynę opartą na nauce, jest to, że każda decyzja dotycząca leczenia wymaga oceny ryzyka i korzyści. Żadne leczenie nie jest pozbawione pewnego rodzaju ryzyka. A decyzja o odmowie leczenia wiąże się z ryzykiem. Jednym z wyzwań, z którymi regularnie się stykam jako farmaceuta, jest pomaganie pacjentom w zrozumieniu oczekiwanych długoterminowych korzyści leku w stosunku do zagrożeń i skutków ubocznych leczenia. Ten dialog jest najtrudniejszy w przypadku stanów bezobjawowych, takich jak wysokie ciśnienie krwi, w których pacjenci stają przed perspektywą natychmiastowych skutków ubocznych w stosunku do potencjalnych długoterminowych korzyści. Na gotowość do zaakceptowania skutków ubocznych częściowo wpływa zrozumienie i wiara w ogólne cele terapii. Skutki uboczne leków na ciśnienie krwi mogą być nieprzyjemne. Jednak biorąc pod uwagę zmniejszone ryzyko katastrofalnych zdarzeń, takich jak udary, terapia lekowa może być bardziej akceptowalna. Chęć zaakceptowania tych kompromisów różni się dramatycznie w zależności od choroby i silnie zależy od czynników specyficznych dla pacjenta. Ogólnie rzecz biorąc, im poważniejsza choroba, tym większa gotowość do zaakceptowania ryzyka leczenia.

Jak już wcześniej pisałem, konsumenci mogą mieć zupełnie inne perspektywy ryzyka, jeśli chodzi o terapie lekowe oraz (tzw.) medycynę komplementarną i alternatywną (CAM). Dla niektórych istnieje wyraźna granica między tymi dwoma: narkotyki są sztuczne, ostre i niebezpieczne. Suplementy, zioła i wszystko, co uważa się za „alternatywę”, są jednak naturalne, bezpieczne i skuteczne. Kiedy mówimy o lekach, używamy terminów naukowych – omawiając prawdopodobieństwo skuteczności lub szkody i opisując oba. W przypadku CAM nie można stosować niepewności ani równowagi. Twierdzenia o konkretnym leczeniu nie mogą być w ogóle poparte żadnymi dowodami potwierdzającymi. Kilkakrotnie pacjenci z poważnymi schorzeniami mówili mi, że odrzucają wszystkie leki, opisując je jako nieskuteczne lub zbyt toksyczne. Wielu natomiast pociągają proste obietnice CAM. Teraz nie twierdzę, że leczenie farmakologiczne jest zawsze konieczne w przypadku każdej choroby. W niektórych stanach, w których zmiany stylu życia mogą wyeliminować potrzebę leczenia farmakologicznego, odmowa leczenia może być rozsądnym podejściem – to kop w spodnie, aby poprawić swój styl życia. Powiedzenie „nie” może być również uzasadnione, gdy oczekuje się, że korzyści z leczenia będą skromne, ale negatywne skutki leczenia są znaczne. Takie scenariusze nie są rzadkością w warunkach opieki paliatywnej. Ale w niektórych okolicznościach istnieje wyraźne zapotrzebowanie medyczne na leczenie farmakologiczne – jednak leczenie jest odrzucane. Takie podejście jest szczególnie frustrujące w sytuacjach, gdy pacjenci borykają się z bardzo poważnymi chorobami, które są potencjalnie uleczalne. W tym tygodniu odbywa się Światowy Kongres Raka w Montrealu, a w poniedziałek pojawiły się wezwania do pacjentów, aby wystrzegali się fałszywych leków na raka, od letrilu, przez lewatywy z kawy, po soki i jemiołę. Jakie są konsekwencje stosowania alternatywnych metod leczenia zamiast opieki opartej na nauce https://produktopinie.top/yin-yang-huo/ na raka? Istnieje kilka badań i niedawna publikacja, które mogą pomóc odpowiedzieć na to pytanie.

Kto używa CAM zamiast medycyny?

Ankiety sugerują, że zdecydowana większość konsumentów ze schorzeniami medycznymi używa CAM jako dodatek, a nie jako substytut medycyny – to znaczy, jest to naprawdę „komplementarne”. Istnieje jednak mniejsza populacja, która używa CAM jako prawdziwej „alternatywy” dla medycyny. Badanie przeprowadzone przez Nahina i wsp. w 2010 r. dotyczyło danych z National Health Interview Survey (NHIS) z 2002 r., które opisano jako reprezentatywną próbę Amerykanów. Przebadano grupę, która nie korzystała z „opieki konwencjonalnej” w ciągu ostatnich 12 miesięcy – bez personelu medycznego, bez wizyt na izbie przyjęć, bez operacji i bez jakiejkolwiek opieki pielęgniarskiej. Zapytano o medycynę alternatywną, która obejmowała akupunkturę, ajurwedę, biofeedback, chelatację, chiropraktykę, uzdrawianie energią / Reiki, hipnozę, masaż, naturopatię, homeopatię, specjalistyczne diety, wysokie dawki witamin, jogę, tai chi, qui gong i medytację. Badanie wykazało, że 19,3% dorosłych nie korzystało z żadnej „konwencjonalnej” opieki zdrowotnej w ciągu ostatnich 12 miesięcy. W tej grupie ponad jedna trzecia (38,4%) miała jakieś potrzeby zdrowotne (z czego 23,8% uważało się za stan poważny). W populacji, która nie korzystała z opieki konwencjonalnej, jedna czwarta (24,8%) korzystała z jakiejś formy medycyny alternatywnej. Szacuje się, że 12% (około 4,6 miliona Amerykanów) używa medycyny alternatywnej, a nie medycyny konwencjonalnej, do leczenia jednego lub więcej problemów zdrowotnych. Zbadano bariery w dostępie do opieki zdrowotnej, a użytkownicy medycyny alternatywnej mieli gorszy stan zdrowia i mieli więcej barier w opiece, przy czym około 20% zauważyło, że decyzja o skorzystaniu z opieki alternatywnej była oparta na uwzględnieniu kosztów opieki konwencjonalnej. Istniało kilka ograniczeń, na które warto zwrócić uwagę: Co najważniejsze, nie zebrano rodzajów schorzeń leczonych „tylko CAM”. A ponieważ niektórzy użytkownicy wymieniali koszty konwencjonalnej opieki jako barierę, można oczekiwać, że różne systemy ubezpieczeniowe zmienią wzorce wykorzystania. Wreszcie nie ma oceny wyników. Ale to badanie sugeruje, że istnieje niewielka populacja, która preferencyjnie leczy stan chorobowy za pomocą CAM, a nie leków.

Jak więc decyzja o nieprzyjmowaniu leczenia lub o stosowaniu wyłącznie medycyny alternatywnej miałaby się porównać z „konwencjonalną” opieką onkologiczną (chemioterapia, radioterapia i chirurgia)? A co z opóźnieniem konwencjonalnej opieki onkologicznej, aby umożliwić wypróbowanie medycyny alternatywnej – czy ma to wymierny efekt? Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta. W badaniach nad rakiem nowe leki są zazwyczaj dodawane lub następują po ustalonych terapiach, więc wszyscy pacjenci otrzymują standardowe opcje leczenia w ramach ich opieki. Dlatego nie możemy etycznie losować pacjentów do zera, gdy istnieją ustalone metody leczenia. Ale możemy odpowiedzieć na to pytanie w inny sposób: Pacjenci, którzy dobrowolnie zrezygnowali z leczenia raka, mogą być obserwowani i porównywani z pacjentami, którzy leczą się na raka. Chociaż nie jest to potencjalna randomizacja, która byłaby złotym standardem, jest to najlepsze, co możemy uzyskać. Ale nawet to podejście jest trudne. Większość pacjentów, którzy decydują się na rezygnację z leczenia raka, rezygnuje również z jakiejkolwiek dalszej oceny. Tak więc śledzenie pacjentów i ich wyników jest niezbędne.

Skutki odmów i opóźnień leczenia oraz skuteczność CAM jako substytutu oceniano w kilku grupach chorych na raka piersi. Rak piersi jest dobrze zbadany, często diagnozowany, a jeśli zostanie wykryty wcześnie, potencjalnie uleczalny. Konwencjonalne leczenie wczesnego (zlokalizowanego) raka piersi polega na chirurgicznej resekcji guza, a następnie radioterapii i chemioterapii w celu zmniejszenia ryzyka nawrotu choroby poprzez zabicie wszelkich pozostałych komórek rakowych. Na ogólną skuteczność leczenia konwencjonalnego duży wpływ ma rozległość choroby w momencie rozpoznania. W przypadku leczenia na wczesnym etapie choroby długoterminowe perspektywy dla kobiet z rakiem piersi mogą być doskonałe. Jednak gdy rak rozprzestrzeni się na węzły chłonne lub przerzuty do innych części ciała, wyniki są znacznie gorsze. Nacisk na leczenie przesuwa się z leczniczej na paliatywną. (Stare badania nad nieleczonym rakiem piersi sugerują, że 5-letnie przeżycie wynosi 18% po 5 latach i 3,6% po 10 latach.) Biorąc pod uwagę możliwość wyleczenia z leczenia, bardzo niewiele kobiet decyduje się na odrzucenie konwencjonalnego leczenia lub substytucję CAM. Ale niektóre tak, co może informować nas o skuteczności konwencjonalnej opieki, a także CAM. Znalazłem 5 badań, które dotyczą tego pytania:

1. Odmowa wykonania zabiegu przez pacjentkę znacznie utrudnia przeżycie raka piersi

Było to szwajcarskie badanie Verkooijen i wsp., opublikowane w 2005 roku w Annals of Surgery, które dotyczyło 5339 pacjentów w wieku poniżej 80 lat z rakiem piersi bez przerzutów. Nie zbadano CAM, tylko decyzję o odmowie operacji raka piersi. Porównano pacjentki, które odmówiły raka piersi, z tymi, które zgodziły się na operację. Tylko 1,3% kobiet (70) odmówiło operacji. Z tej grupy 37 nie miało żadnego leczenia, 25 miało tylko terapię hormonalną, a 8 miało inne rodzaje leczenia. Tak więc tylko niewielki procent odmówił leczenia. W tym badaniu pięcioletnie przeżycie kobiet, które odmówiły operacji, wyniosło 72% w porównaniu z 87% kobiet, które przeszły operację. Po uwzględnieniu czynników prognostycznych autorzy oszacowali, że kobiety, które odmówiły operacji, miały 2,1-krotnie większe ryzyko zgonu z powodu raka piersi w porównaniu z konwencjonalnym leczeniem. Krzywe przeżycia pokazują to jasno:

Najważniejsze w tym artykule było to, że decyzja o rezygnacji z operacji z powodu raka piersi wiąże się z dramatycznie gorszymi wynikami i przeżyciami.

2. Skutki raka piersi u pacjentek stosujących alternatywne terapie jako leczenie podstawowe

Był to przegląd karty medycznej autorstwa Chang i wsp., opublikowany w American Journal of Surgery w 2006 roku. Przebadano pacjentki z rakiem piersi, które odmówiły konwencjonalnej chemioterapii lub opóźniły jej rozpoczęcie w celu zastosowania CAM. Autorzy obliczyli rokowanie każdego pacjenta w momencie diagnozy.